886 835 320

Jak nie utopić pieniędzy, czyli 5 finansowych wpadek przy zakupie mieszkania

zakup-mieszkania

Jak nie utopić pieniędzy, czyli 5 finansowych wpadek przy zakupie mieszkania

Planujesz zakup mieszkania, masz już upatrzoną lokalizację i konkretny budynek. Przymierzasz się do finalizacji transakcji, której efektem będzie uszczuplenie własnego portfela o kilkaset tysięcy. Czego unikać, by wyjść na swoje?

Bez względu na to, czy kupujesz mieszkanie w całości za gotówkę, czy w większości z kredytu, to około 10-20% wartości mieszkania powinieneś pokryć z własnych środków. Proces zakupu mieszkania wiąże się z wieloma, bardzo popularnymi błędami, które popełniają niedoświadczeni kupujący. Z dzisiejszego artykułu dowiesz się, jakie finansowe błędy zaliczamy do czołowej piątki największych pułapek.

W okresie od września do października najczęściej kupujemy mieszkania. Jest to spowodowane wieloma kwestiami, ale przede wszystkim zmianą prawa, która rozpoczyna się wraz z nowym rokiem i najczęściej jest niekorzystna dla klientów i kredytobiorców. Tak również będzie teraz. Od nowego roku, kupując na kredyt mieszkanie, trzeba będzie posiadać wyższy niż w 2015 r. wkład własny. Wyższy o 5%, czyli wzrośnie z 10-15%. Niektórzy myślą, że dzięki temu będzie łatwiej o kredyt i zaciągane zobowiązania będą tańsze. Nie jest to prawdą. Banki będą udzielały kredytów nadal na tych samych zasadach, a dodatkowy wkład będzie można ubezpieczyć.

W czwartym kwartale warto zdecydować się na zakup nowego mieszkania również z kilku innych powodów. Przede wszystkim, gdy uda nam się nabyć już postawiony budynek, to mamy czas na zarezerwowanie terminu u fachowców, którzy będą wykańczać mieszkania, tak by prace ruszyły pełną parą zaraz po zimie. Niestety, na dobrych fachowców trzeba poczekać nawet kilka miesięcy.

Dodatkową zaletą kupowania mieszkania właśnie teraz jest przychylność banków do udzielania kredytów, które chcą poprawić swoje wyniki na koniec roku i po prostu patrzą na klientów bardziej przyjaznym okiem. To samo dotyczy deweloperów, którym również zależy na podniesieniu wyników sprzedażowych.

  1. Pamiętaj, że własny wkład to nie wszystko
    Przypuśćmy, że kupujesz mieszkanie za 300 tysięcy złotych i masz już odłożone środki w wysokości 10% na wkład własny. Niestety, to nie wszystko. Dodatkowo będziesz potrzebował jeszcze około 3-4 procent na ponadprogramowe wydatki, które musisz ponieść już na samym początku. Trzeba przecież zapłacić podatek, wynagrodzić za pracę sąd, notariusza czy pośrednika. Będzie to kosztowało około 3-4% wartości nieruchomości. Dodatkowo będziesz musiał opłacić ubezpieczenie, które należy wpłacić na konto banku jeszcze przed uruchomieniem kredytu. W przypadku omawianego mieszkania powinno Cię wynieść około 9 tysięcy. Ubezpieczenie czasem można wliczyć w kredyt, ale wiąże się to z dodatkowymi odsetkami i większą kwotą kredytowania.

  2. Zadatek to nie to samo co zaliczka
    Kolejnym bardzo często popełnianym błędem przez nabywców jest mylenie dwóch pojęć. Zadatek to nie to samo co zaliczka. Takie pojęcia znajdziesz w umowie przedwstępnej, którą podpisujesz z deweloperem. Zaliczka to kwota, która w razie braku zawarcia umowy zostaje zwrócona nabywcy. Zadatek musi zostać oddany kupującemu w podwójnej wysokości, gdyby do transakcji nie doszło z winy sprzedającego. Jeżeli nie dojdzie do niej z winy kupującego, to sprzedawca może sobie taki zadatek zatrzymać. Jeżeli nie jesteś pewien, czy posiadasz wystarczającą zdolność kredytową lub czy zdążysz z załatwieniem wszystkich formalności w banku, by zapłacić deweloperowi w określonym terminie, to zwróć szczególną uwagę na umowę przedwstępną i sprawdź, który termin będzie Cię obowiązywał.

  3. Rata to nie jedyne zobowiązanie
    Kupujesz konkretne mieszkanie na kredyt i liczysz się z konkretną wysokością raty. Pamiętaj o tym, że dodatkowo do twoich stałych wydatków dotyczących mieszkania będziesz musiał doliczyć również płaty administracyjne, za media, wszystkie podatki i opłaty związane np. z użytkowaniem wieczystym lub z jednorazowym przeniesieniem własności gruntów wspólnych osiedla.

  4. Czas = pieniądz
    Do comiesięcznych kosztów związanych z zakupem mieszkania należy również doliczyć dojazd i czas, jaki temu poświęcisz. Jeżeli do tej pory mieszkałeś blisko pracy (np. w centrum Krakowa) i zamierzasz kupić mieszkanie w Węgrzcach, czyli w pobliskiej miejscowości, to zorientuj się, ile będzie trwał Twój dojazd. Możliwe, że różnica wynosi tylko kilka kilometrów, ale miejscowości usytuowane zaraz przy wylotówce są bardzo zakorkowane, a pokonanie tak niewielkiej odległości może trwać nawet 40 minut. W takiej sytuacji pewnie wybierzesz komunikację miejską, która porusza się oddzielnym pasem. Pomysł dobry, ale kosztowny. Jednorazowy bilet normalny za autobus dojeżdżający poza granice miasta Krakowa to koszt w wysokości 5 zł. Dojazd w dwie strony będzie nas kosztował 10 zł, a w skali miesiąca około 200 złotych. Paliwo byłoby o wiele tańsze - około 60-80 złotych miesięcznie. Pomimo tego większość z nas zdecyduje się na MPK, ponieważ w ten sposób można zaoszczędzić nawet godzinę w ciągu każdego dnia.

  5. Wzrost rat w przyszłości
    Niestety trzeba się liczyć, z tym że raty kiedyś wzrosną, ponieważ teraz odnotowujemy bardzo niskie stopy procentowe. Teraz w przypadku kredytu na 30 lat na kwotę 300 tysięcy złotych płacimy raty w wysokości około 1300 złotych. Przed spektakularną obniżką stóp procentowych takie zobowiązanie wynosiło aż 2 tysiące złotych miesięcznie.

AUTOR TEKSTU

Posiada blisko 20 letnie doświadczenie w doradztwie kredytowym i w udzielaniu kredytów hipotecznych, gotówkowych i konsolidacyjnych. Pomaga klientom banków w doborze odpowiedniej oferty kredytowej oraz prowadzi owocne negocjacje z bankami. Prywatnie wielbiciel motoryzacji.

Zobacz artykuły tego autora



KOMENTARZE

Na skróty

Współpraca

Porównywarka Finansowa

Portal prorank.pl daje Tobie możliwość swobodnego wyboru najbardziej atrakcyjnej oferty finansowej. Wyznajemy zasadę: Płać mniej - Zarabiaj więcej.